NIECH ŻYJE CHRYSTUS KRÓL            KRÓLUJ NAM CHRYSTE            PANIE JEZU BĄDŹ PANEM MOJEGO ŻYCIA

 
  • 5.jpg
  • 7.jpg
  • 4.jpg
  • 3.jpg
  • 2.jpg
  • 12.jpg
  • 8.jpg
  • 1.jpg
  • 10.jpg
  • 6.jpg
  • 9.jpg
  • 11.jpg
  • 13.jpg

Szanowni Przedstawiciele Władz Samorządowych i Parlamentu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej!
Umiłowani w Chrystusie Panu!
Drodzy słuchacze Radia Maryja!
Drodzy telewidzowie Telewizji Trwam!

bp_kaszak_15.08.2012

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, odpust w Matce Kościołów i podniosła uroczystość konsekracji ołtarza naszej wspaniałej sosnowieckiej katedry może mieć miejsce dzięki wizji i zaradności czcigodnego księdza kanonika Jana Gaika, proboszcza sosnowieckiej katedry, oraz dzięki ofiarności i dbałości o Kościół parafian. Za ten piękny ołtarz i ambonkę – cudowne dary dla Pana Boga i Kościoła – z serca przepełnionego wdzięcznością składam Wam serdeczne „Bóg zapłać”.

Na tym ołtarzu pod postaciami chleba i wina Jezus Chrystus będzie ofiarował się swojemu Ojcu i przychodził do nas. Człowiek prosi, a czasami żąda od Pana Boga cudu. I właśnie tu, na tym ołtarzu będzie dokonywał się największy cud. Pan Jezus składa ofiarę z siebie  kocha człowieka i chce zaradzić nędzy, w jaką człowiek popadł, a z której sam nie potrafi wyjść. Eucharystia to wyraz miłosierdzia Bożego.

Dzisiejsze wydarzenie ma miejsce w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w dniu w którym wspominamy „Cud nad Wisłą” i modlimy się za poległych w obronie Ojczyzny. To dzisiejsze wydarzenie wpisuje się w obchody 20-lecia istnienia sosnowieckiej diecezji i w odbywającą się z tej okazji peregrynację Jezusa Miłosiernego w cudownym obrazie „Jezu, ufam Tobie” i relikwii błogosławionego Jana Pawła II, które na stałe zostaną umieszczone w tym nowym ołtarzu. Niestety są w naszej Ojczyźnie osoby, które publicznie kpią z relikwii tego wspaniałego człowieka i wielkiego patrioty, któremu tyle zawdzięcza nasz kraj i świat. Trzeba jasno powiedzieć, że ci którzy to czynią, nie dorastają Janowi Pawłowi II do pięt. To ohydne i żenujące zachowanie. W tym błogosławionym czasie nawiedzenia naszej diecezji wsłuchajmy się w orędzie, jakie Pan Jezus skierował do świętej siostry Faustyny Kowalskiej. A także  rocznice, o których mówiłem. To właśnie ją wybrał, aby głosiła światu Boże Miłosierdzie, aby wskazywała sposoby i środki, dzięki którym ludzkość uniknie wielkiego nieszczęścia. Do wypełnienia tej misji wybrał Polkę, naszą rodaczkę, mówił do niej po polsku, – już z tego powodu, my Polacy, powinniśmy być dumni. Święta siostra Faustyna mimo różnych trudności i przeszkód  bardzo dobrze wypełniła powierzone jej zadanie. Polak współpracujący z łaską Bożą potrafi dokonać rzeczy, które wydają się przerastać jego siły. I dlatego, dzisiaj Kochani z Wami, przy okazji tego wielkiego wydarzenia pragnę snuć refleksję nad losami Ojczyzny w świetle słów, które Pan Jezus Miłosierny powiedział do Siostry Faustyny.

Ale czy Pan Jezus przemawiał tylko do siostry Faustyny? Jezus sam udzielił odpowiedzi na to pytanie, zwracając się do naszej świętej, tymi słowami: Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im, czego pragną (Dzienniczek 1728).

Burze, pioruny, gradobicia, trąby powietrzne, które nawiedziły nasz kraj, a w tym i naszą diecezję są znakiem, nad którym trzeba się zastanowić i wyciągnąć konkretne wnioski. Te straszliwe żywioły zabijają ludzi, w okamgnieniu potrafią pozbawić ludzi dachu nad głową, zniszczyć dorobek całego życia, gromadzony w trudzie i pocie czoła przez długie lata. Poszkodowanym łzy same cisną się do oczu, w serce wkrada się potworna rozpacz i lęk przed przyszłością. Nie możemy naszych rodaków zostawić samych sobie. Ja ze swej strony zapewniam wszystkich dotkniętych kataklizmem o mojej modlitwie. Konkretne działania podjęła już nasza diecezjalna Caritas. Zwracam się z gorącym apelem do wszystkich Polaków w Ojczyźnie i za granicą o pomoc w nieszczęściu. A wyrazem naszej troski o poszkodowanych niech będzie dzisiejsza zbiórka do puszek, przeprowadzona po Mszy Św., która w całości zostanie przeznaczona dla osób dotkniętych nawałnicami. Kochani, z góry dziękuję Wam za Waszą szczodrość i serce!

Nadciągnęły nad naszą kochaną Ojczyznę niszczycielskie siły żywiołu, przynosząc śmierć i zniszczenie. Zastanówmy się, jak te wydarzenia odczytać w kontekście słów Pana Jezusa, który w ten sposób zwrócił się do świętej Faustyny: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje (Dzienniczek 1732).

Polska potęgą – to także obietnica naszych polityków, zwłaszcza przed wyborami. Mieliśmy już być drugą Japonią czy zieloną wyspą z niskimi podatkami. Pracy miało być w brud, nasi rodacy mieli wracać z zagranicy. Polacy w Ojczyźnie mieli żyć w dobrobycie. A co mamy, to Wy Kochani dobrze wiecie. Tylko wspomnę na rosnące bezrobocie, bankrutujące firmy, nepotyzm w przedsiębiorstwach państwowych, ogromny i ciągle wzrastający dług, z którym będą musieli się borykać następne pokolenia Polaków, korupcję, która jest niczym innym jak okradaniem społeczeństwa.

Warto w tym miejscu przytoczyć słowa Ojca Świętego wypowiedziane w Mediolanie podczas VII Światowego Spotkania Rodzin. (Wielka szkoda, że to ważne wydarzenie nie zostało odnotowane w naszych mediach, transmitowała je tylko Telewizja Trwam. Telewizji Trwam i Radiu Maryja bardzo za to dziękujemy, zresztą nie tylko za to. To kolejny ważny powód, dla którego TV Trwam powinna mieć miejsce na cyfrowym multipleksie ). Papież Benedykt XVI odpowiadając na pytanie greckiej rodziny dotkniętej kryzysem: co zrobić, aby nie stracić nadziei, powiedział: Powiedzmy najpierw o polityce: wydaje się, że powinno wzrastać poczucie odpowiedzialności wszystkich partii, które obiecują rzeczy, których nie mogą spełnić, aby nie szukały jedynie dla siebie głosów, ale były odpowiedzialne za dobro wszystkich. Niech zawsze będzie jasne, że polityka jest także odpowiedzialnością ludzką, moralną wobec Boga i wobec ludzi (VII Światowe Spotkanie Rodzin z Ojcem Świętym Benedyktem XVI – Mediolan, 2 czerwca 2012 r – Wieczór Świadectw).

Mimo tego wszystkiego, czego doświadczamy w naszym kraju, Polska może być potęgą. Pan Jezus nigdy nie okłamał człowieka. Prawdziwe są więc słowa: Polskę szczególnie umiłowałem (…) wywyższę ją w potędze i świętości. Powtórzmy jeszcze raz, Polska może być potęgą. Dobrze, że o tym marzymy i że tego pragniemy.

Ale może być potęgą pod jednym, jedynym warunkiem, jeśli będzie posłuszna woli Pana Jezusa, tak mówi nasz wszystko mogący Zbawiciel (por. Dzienniczek 1732).

A jak wygląda wypełnianie tego warunku w naszej Ojczyźnie? W tym miejscu można by podać wiele przykładów, ale ja przytoczę tylko kilka sytuacji z naszego życia, które uważam za bardzo wymowne.

Wydawałoby się, że sprawa związków partnerskich, czyli związków osób tej samej płci, które są w jawnej sprzeczności z wolą Bożą, jest w Polsce zamknięta. Jednak zaczynają pojawiać się głosy mówiące o możliwości uzyskania kompromisu między konserwatystami a liberałami. Inni znowu chcą budować kompromis między tzw. konserwatystami a liberałami odnośnie życia ludzkiego, a konkretnie metody in vitro, która jest techniką sztucznego zapłodnienia. Kościół naucza, przytoczmy tutaj słowa błogosławionego Jana Pawła II: Także różne techniki sztucznej reprodukcji, które wydają się służyć życiu i często są stosowane z tą intencją, w rzeczywistości stwarzają możliwość nowych zamachów na życie. Są one nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego, ponieważ oddzielają prokreację od prawdziwie ludzkiego kontekstu aktu małżeńskiego, a ponadto stosujący te techniki do dziś notują wysoki procent niepowodzeń: dotyczy to nie tyle samego momentu zapłodnienia, ile następnej fazy rozwoju embrionu wystawionego na ryzyko rychłej śmierci.(EV 14). Nie może więc być mowy o kompromisie w takich kwestiach jak małżeństwo, rodzina czy życie ludzkie. Kompromis, jak widzimy, to dzisiaj bardzo modne słowo, ładnie brzmiące dla ucha, ale w tych przypadkach, o których mówimy, oznacza zjednoczenie się ludzi przeciwko Panu Bogu i ustanowienie czegoś, co jest sprzeczne z Jego wolą. Wiemy, jak ważna dla pomyślnego życia Narodu jest zdrowa rodzina, oparta na małżeństwie jednego mężczyzny i jednej kobiety. Pan mówi: Stworzyłem mężczyznę i kobietę, są więc tylko dwie płcie. Tymczasem w Konwencji Rady Europy, w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet, do której ratyfikacji w naszym kraju naciskają różne siły, zostaje wprowadzona nowa definicja płci. Tak więc, będziemy mieć nie tylko mężczyznę i kobietę, ale np. płeć homoseksualista, czy lesbijka. A to w konsekwencji prowadzi do uznania nowych form związków np. między dwoma mężczyznami. Jest to w jawnej sprzeczności z wolą Stwórcy. W takiej sytuacji hasło: Polska potęgą! w ustach naszych polityków będzie kolejną niespełnioną obietnicą. Mało tego, za buntem przeciwko Stwórcy idzie kara, a przecież dosyć już mamy nieszczęść na naszej polskiej ziemi.

Na koniec zacytuję jeszcze raz Dzienniczek siostry Faustyny: Dziś zbudziła mnie wielka burza, wicher szalał i deszcz, jakoby chmura była oberwana, co chwila uderzały pioruny. Zaczęłam się modlić, aby burza nie wyrządziła żadnej szkody; wtem usłyszałam te słowa: Odmów tę koronkę, której cię nauczyłem, a burza ustanie. Zaraz zaczęłam odmawiać tę koroneczkę i nawet jej nie skończyłam, a burza nagle ustała i usłyszałam słowa: Przez nią uprosisz wszystko, jeżeli to, o co prosisz, będzie zgodne z wolą Moją (Dzienniczek 1731).

Jaki z tego wniosek: siły niszczące naszą Ojczyznę można wyeliminować. Trzeba tylko wiary i posłuszeństwa wobec woli Bożej. Pokornie prosimy dzisiaj, Panią Przenajświętsza Wniebowziętą, aby tak, jak w 1920 roku, nasz Naród od złowrogich sił ustrzegła tak i dziś Polskę broniła i strzegła.

Amen

Polecamy