NIECH ŻYJE CHRYSTUS KRÓL            KRÓLUJ NAM CHRYSTE            PANIE JEZU BĄDŹ PANEM MOJEGO ŻYCIA

 
  • 1.jpg
  • 12.jpg
  • 2.jpg
  • 9.jpg
  • 13.jpg
  • 5.jpg
  • 7.jpg
  • 6.jpg
  • 4.jpg
  • 11.jpg
  • 3.jpg
  • 10.jpg
  • 8.jpg

alt

Z ks. bp. Stanisławem Stefankiem, członkiem Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, rozmawia Małgorzata Bochenek

Z okazji 50. rocznicy ogłoszenia przez Papieża Jana XXIII Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski główną Patronką Polski z inicjatywy Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę 3 maja ulicami Warszawy przejdzie marsz - pielgrzymka. Ekscelencjo, jaką rangę dla nas, Polaków, ma wybór za swoją Patronkę Maryi?

- To wydarzenie jest dotknięciem samego serca i duszy Narodu, sięga w głąb wszystkich wymiarów naszej historii, kultury, obyczajowości, ale również wyjaśnia konkretne wydarzenia polityczne. Wszystkie święta patriotyczne, narodowe skojarzone z kalendarzem maryjnym zawsze miały podłoże poważnych wydarzeń polityczno-społecznych. Powinniśmy tego typu rocznice, jak święto Matki Bożej Królowej Polski, każdego roku traktować jako okazję do naszej edukacji. Nowe pokolenia powinny "przerabiać", mówiąc szkolnym językiem, lekcje historii: duchowości, życia społecznego, politycznego, w kontekście ważnych decyzji naszych przodków, którzy w uporządkowanym życiu duchowym, kulturowym widzieli szansę trwania państwa polskiego pośród innych narodów. Jest to szkoła, która nie tylko jest sezonowym pomysłem czy usługą, ale też obywatelską szkołą człowieczeństwa, uczy szacunku każdego wymiaru życia, włącznie z duchowym i religijnym.

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę wpisuje się w nurt społecznej mobilizacji w ważnych dla naszej Ojczyzny sprawach.

- Tego typu krucjaty modlitewne były już w Polsce organizowane, a niektóre wciąż trwają, chociażby krucjata modlitw w obronie życia nienarodzonych. Ta krakowska inicjatywa trwa już od dziesiątków lat, pogłębia naszą świadomość wartości życia ludzkiego i konieczności jego obrony. Aktualna krucjata wpisuje się w dosyć ważny moment historii, gdy musimy przejść następny z wielu progów i opowiedzieć się, czy jako Naród mamy być autonomicznym środowiskiem o własnym duchu, własnej tożsamości. Tyle razy, ile sięgamy do źródeł chrzcielnych, odżywa w nas ogólna sprawność narodowa, społeczna. Chcemy zaoferować Europie naszą niepodległość. Tylko wolna Polska, a także świadoma swojej roli i odpowiedzialności, może usłużyć sąsiadom pokojem i ofertą ciągle odbudowującego się życia duchowego. A ilekroć w Polsce dochodzi do kryzysu moralnego, tylekroć powstaje wokół Polski niepokój polityczny. Pokazują to karty historii. Obrona moralności jest więc warunkiem pokoju zarówno w Polsce, jak i w Europie. Modlitwie różańcowej nadajemy szczególny rys odpowiedzialności za ład moralny w Europie. Wychodzimy naprzeciw różnym groźbom, wstrząsom. Jako Naród musimy być samodzielni i mocni.

"Z Maryją, Królową Polski, módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu", to główna intencja Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę...

- Krucjata trwa w intencjach autonomii Narodu, ożywienia sumienia. Modlimy się za młodzież, która powinna czuć swoją odpowiedzialność za losy Polski. Prócz tych szczegółowych intencji mamy świadomość niezwykłego, ważnego poczucia. My mamy być silni, to należy do naszych elementarnych obowiązków wobec Europy.

Marsz będzie również publiczną manifestacją wiary. Dlaczego tak ważne jest nasze świadectwo w przestrzeni publicznej?

- Bardzo ważne jest to, aby Kościół był świadomy swojej obecności jako nauczyciel modlitwy i stróż moralności dla wszystkich narodów. Ludzie, którzy kierują się motywami religijnymi, którzy liczą się z wolą Pana Boga, z Dziesięciorgiem Przykazań, muszą służyć budowaniu mostów, przede wszystkim kulturowych, obywatelskich. Taka jest rola Kościoła i ludzi wierzących.

Jeżeli świat nie będzie się kierował elementarnymi zasadami etyki również społecznej, politycznej, wcześniej czy później dojdzie do napięć, a przede wszystkim do krzywd wyrządzanych w odniesieniu jednostkowym, ale także międzynarodowym.

Kościół zawsze troszczył się o to, aby ludzie mogli swoją wiarę wyznawać publicznie. Zawsze organizowaliśmy procesje, które są przecież manifestacjami naszej wiary w wymiarze społecznym. Teraz doszły pewne nowe formy, takie jak marsze. Nie można ich pojmować tylko w kategorii protestu. Marsze są również przekazaniem pewnych treści, przekonań. Jest wiele różnych pomysłów na różne marsze, dlatego uważamy, że i my tym językiem powinniśmy przemówić do świata współczesnego. Wcielenie Chrystusa motywuje każdy wymiar publicznego działania chrześcijan, a nawet obliguje do objawienia na zewnątrz tego, czym żyjemy w duchu.

Dziękuję za rozmowę.

Polecamy