NIECH ŻYJE CHRYSTUS KRÓL            KRÓLUJ NAM CHRYSTE            PANIE JEZU BĄDŹ PANEM MOJEGO ŻYCIA

 
  • 2.jpg
  • 3.jpg
  • 12.jpg
  • 4.jpg
  • 5.jpg
  • 7.jpg
  • 10.jpg
  • 11.jpg
  • 13.jpg
  • 6.jpg
  • 1.jpg
  • 9.jpg
  • 8.jpg

Nasz Dziennik, 2012-01-17

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski domaga się przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. "Wykluczenie stacji o charakterze religijnym w procesie koncesyjnym narusza zasadę pluralizmu oraz równości wobec prawa" - piszą biskupi w specjalnym komunikacie. 

Uzasadniając swe stanowisko, biskupi podkreślają, że katolicy powinni mieć zapewniony swobodny dostęp do programów Telewizji Trwam w systemie naziemnej telewizji cyfrowej. Zaznaczyli, że nadająca od ośmiu lat Telewizja Trwam "wykazuje stabilność finansową", co powinno jej zagwarantować włączenie do systemu telewizji cyfrowej w Polsce. Rada Konferencji Episkopatu Polski była jednomyślna.
Komentując dla "Naszego Dziennika" decyzję Rady Stałej, ks. abp Sławoj Leszek Głódź, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, podkreślił, że oczekuje na zmianę stanowiska KRRiT. - Wraz z odmową przyznania tego miejsca została naruszona zasada równości wobec prawa. Argumenty podawane przez KRRiT w uzasadnieniu tej decyzji są naciągane, można je nazwać pseudoargumentami - stwierdził przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu przy KEP. Zauważył jednocześnie, że podobne środki nie były stosowane w stosunku do innych podmiotów, którym przyznano miejsca na multipleksie. - Trudno tu mówić o pluralizmie i o tolerancji - dodał. Według niego, decyzja KRRiT była przejawem lekceważenia oczekiwań katolików. Przez to postanowienie wielu widzów pozostałoby skazanych na wydatki finansowe związane z naziemnym odbiorem telewizji.
Ksiądz arcybiskup Głódź zwrócił uwagę, że funkcjonowanie telewizji wiąże się z rozmaitymi skutkami, nie tylko prawnymi. Jak stwierdził, Telewizja Trwam stanowi na polskim rynku medialnym wartość już od ośmiu lat i ma stabilność finansową. - Należy mniemać, że decyzja odmowy przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym ma zatem charakter polityczno-administracyjny - komentuje ksiądz arcybiskup. Przeciwstawia się odmowie przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym, a tym samym dostępu obywateli do informacji. - Telewizja Trwam jest nadawcą społecznym i ma legalnie przyznaną koncesję. Wypływają z tego określone skutki prawne. Nie można uprawiać propagandy opartej na fałszywych zarzutach. Brońmy rzetelności i prawa - zaznaczył, dodając, że nikt nie oczekuje żadnych przywilejów, ale przestrzegania prawa. 
Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź stanowczo podkreślił również, że jednomyślny głos Rady Stałej KEP należy wziąć pod uwagę. A w konsekwencji oczekuje od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zmiany podjętej wcześniej decyzji o odmowie przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym.
Ksiądz arcybiskup Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w wypowiedzi dla Telewizji Trwam zwrócił uwagę, że pozbawienie obecności na multipleksie jest wyrządzaniem krzywdy widzom. - Za 2-3 lata nie będą mogli bezpłatnie oglądać jej programów - powiedział ksiądz arcybiskup, który przewodniczył wczorajszym obradom. - Telewizja Trwam dla jej odbiorców jest oddechem ich wiary, dlatego też trzeba powiedzieć, iż krzywda się stanie tym najbiedniejszym ludziom, dlatego też biskupi pochylili się nad tą sprawą i wydali oświadczenie, apel o przyznanie miejsca Telewizji Trwam na multipleksie i mamy nadzieję, że ten apel nie będzie zlekceważony - dodał. 
W posiedzeniu Rady Stałej, które odbyło się wczoraj w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski, wzięli udział wszyscy jej członkowie poza Prymasem Polski ks. abp. Józefem Kowalczykiem. Zaproszeni zostali też ks. abp Stanisław Budzik i ks. abp Henryk Hoser, którzy referowali zagadnienia związane z finansami Kościoła i kwestiami bioetycznymi.

Agnieszka Gracz
Agnieszka Żurek

Polecamy